cykliczne porady dla sprzedawców, opinie ekspertów

Jedyny człowiek na ziemi

Departament Sieci Własnej Kolportera co miesiąc wybiera najlepszych partnerów prowadzących saloniki prasowe i salony Top-Press. Oceniane są m.in. wysokość sprzedaży i jakość obsługi klientów. Laureatami marcowej edycji konkursu „Najlepsi z Najlepszych” zostali Katarzyna Grządziel ze Szczecina, Magda Kmieć z Krakowa, Marta Jandała z Dąbrowy Górniczej oraz Dorota Pasek z Białegostoku.
 
Mieszanka kulturowa
Magda Kmieć, Kraków

Magdalena Kmieć
Magdalena Kmieć uważa, że sukces w tej pracy można osiągnąć dzięki cierpliwości (Fot. Rafał Jaskot)

Salonik prasowy prowadzi od siedmiu lat. – Miał być to nasz interes rodzinny i udało się. Jestem zadowolona, bo lubię tę pracę – przekonuje. Wcześniej pracowała jako kierownik regionalny w firmie kosmetycznej. Jej salonik jest położony w bardzo atrakcyjnym miejscu – w pobliżu krakowskiego rynku. – Nasi klienci to prawdziwa mieszanka kulturowa. Stałych klientów, jak i turystów u mnie nie brakuje. Większość z nich to bardzo kulturalni ludzie – tłumaczy. To właśnie kulturę ceni sobie najbardziej. Oprócz tego honor, stąd jej ulubioną książką jest „Ojciec Chrzestny”.
Sposobem pani Magdy na sukces jest cierpliwość. – Klient, którego obsługuję, to dla mnie w tej chwili „jedyny człowiek na ziemi” – wyjaśnia swoją zasadę. U swoich pracowników zwraca uwagę przede wszystkim na uśmiech, bo to musi być odruch bezwarunkowy. Po pracy najwięcej uwagi poświęca synom – 11-letniemu oraz 3-letniemu. Gdy pójdą spać, pani Magda lubi poczytać książki lub obejrzeć film. Z tego względu zazwyczaj zasypia bardzo późno, bo około godziny trzeciej w nocy. Wymarzona podróż? Najbardziej chciałaby ponownie pojechać do Chorwacji. – Byłam tam już kilka razy. Kocham ten klimat i tych ludzi – przekonuje.

Menedżer Rejonu Południowego, Rafał Jaskot: – To bardzo dobra partnerka. Z największą starannością dba o klientów, stara się, a także ma do pomocy fajnych pracowników, których potrafi wyszkolić. Doskonale zarządza salonikiem, a także instruuje kolejnych partnerów naszej firmy. Ci przechodzą u niej praktyczne szkolenie. Pani Magda umie też walczyć o swoje i gdy wie, że ma rację, zawsze dopnie swego.

Nikt nie wywiera presji
Katarzyna Grządziel, Szczecin

Katarzyna Grządziel
Sposobem Katarzyny Grządziel na zyskanie klientów jest rozmowa (Fot. Bartłomiej Grządziel)

Po latach pracy w Telekomunikacji Polskiej zdecydowała się otworzyć własny salonik prasowy. – Oferta Kolportera była doskonałym rozwiązaniem dla osób powyżej 40. roku życia. Uznałam, że warto spróbować i dzisiaj tej decyzji absolutnie nie żałuję – mówi. Pani Katarzyna najbardziej ceni sobie to, że praca jest stała i samodzielna. Nikt nie wywiera na nią presji, nie czuje także zagrożenia utraty zarobków.
Sposobem pani Katarzyny na zyskanie klientów jest rozmowa – zawsze szczera, czasami również długa. – Wysłucham każdego, ale sama też lubię dużo mówić – przyznaje z uśmiechem. I przekonuje, że wszystkich klientów lubi jednakowo – starszych, ale też tych młodszych. Praca jej nie męczy, ale powroty do domu wciąż sprawiają ogromną radość. Szczególnie wtedy, gdy mąż przyrządza ulubione gołąbki. Pani Katarzyna lubi także pojechać nad morze, lecz w mniej tłoczne miejsca. I żałuje tylko, że wolnego czasu ma tak mało, bo z miłą chęcią wykorzystałaby go na sen.

Menedżer rejonu Północnego, Bartłomiej Grządziel: – Katarzyna od sześciu lat współpracuje z Kolporterem, partnerem miesiąca została po raz drugi w ciągu pół roku. To osoba zawsze uśmiechnięta, potrafi rozpoznać potrzeby swoich klientów. Jest solidna, zaangażowana w pracę, którą wykonuje w sposób profesjonalny. Wdrożyła wszystkie standardy obsługi, co wpływa na wyniki sprzedaży. Jest w tym bardzo rzetelna, a także ambitna.

Teraz już z górki
Marta Jandała, Dąbrowa Górnicza

Marta Jandała
Marta Jandała, gdy zobaczyła ofertę Kolportera, nie zastanawiała się długo nad jej przyjęciem (Fot. Marcin Mazur)

W saloniku pracuje od trzech lat, a prowadzi go razem z mamą Małgorzatą. – Jest super! – mówi. Ale zaraz dodaje, że na początku było bardzo ciężko. I nie do końca wie, z czego to wynikało. – Różne sytuacje się na to złożyły. Kradzież, do tego nieuczciwy pracownik… Ciągle było pod górkę – tłumaczy. Jednak wraz z upływem kolejnych miesięcy, praca stawała się coraz łatwiejsza i przyjemniejsza. Pani Marta najbardziej ceni sobie niezależność i to, że pracuje na własny rachunek.
Gdy trzy lata temu zobaczyła ofertę Kolportera, nie zastanawiała się długo. – Znajomi mieli otworzyć salonik, ale ostatecznie się na to nie zdecydowali. Ja to zrobiłam i jestem bardzo zadowolona. Wstaję rano i cieszę się, że mam dobrą pracę. To chyba mówi wszystko – przekonuje z uśmiechem. W wolnym czasie najchętniej sięga po ciekawą książkę, ale lubi także wybrać się do kina. Najchętniej czyta o drugiej wojnie światowej, a ogląda komedie. Pani Marta nie mogłaby zrezygnować także ze spotkań ze znajomymi, które sprawiają jej ogromną radość.

Menedżer Rejonu Zachodniego, Marcin Mazur: – Na temat pani Marty i jej mamy mogę wypowiadać się w samych superlatywach. To partnerki, które od trzech lat znakomicie współpracują z naszą firmą. Przestrzegają standardów obsługi, angażują się w pracę, m.in. w akcje Biura Handlowego, co bezpośrednio wpływa na wyniki saloniku. Życzyłbym sobie oraz firmie jak najwięcej takich partnerów w sieci.

Lexusem do Norwegii
Dorota Pasek, Białystok

Dorota Pasek
Dorota Pasek otrzymała za swą pracę liczne nagrody (Fot. Witold Waluk)

Zaczynała od pracy w jednym saloniku prasowym, w którym spędziła spory kawał czasu. Ale kilka lat temu zdecydowała się otworzyć własny punkt. I był to strzał w dziesiątkę. Pani Dorota w roli właścicielki spisuje się świetnie, o czym świadczą liczne wyróżnienia w konkursach Kolportera. – Uśmiech na twarzach kupujących to dla mnie największa nagroda. Często sobie żartuję z klientami, ale ważniejsze jest to, że potrafię spełniać ich oczekiwania – mówi. U ludzi najbardziej ceni uczciwość, prawdomówność i zaradność. Nie lubi osób niezdecydowanych.
– A sama jestem taką nietypową osobą – mówi z uśmiechem. Pani Dorota jest fanką sagi „Gwiezdne Wojny” i nigdy nie opuści emisji tych filmów w telewizji. Uwielbia także koncerty muzyczne, a jako numer jeden wymienia norweski zespół A-HA. To właśnie do Norwegii, ze względu na ten zespół, najbardziej chciałaby pojechać. – Najchętniej lexusem, choć BMW też jest fajnym samochodem – śmieje się. Konikiem pani Doroty są także opowiadania fantastyczne. Ulubiona książka to „Ostatnie życzenie” Andrzeja Sapkowskiego, czyli zbiór opowiadań fantasy, między innymi o wiedźminie Geralcie.

Menedżer Rejonu Wschodniego, Witold Waluk: – Pokonała w firmie kilka etapów. Kiedyś była wyróżniającym się pracownikiem pewnego punktu z Białegostoku. Wyłowiłem ją wtedy z tłumu i zaproponowałem otwarcie własnego saloniku. To odpowiednia osoba do tej pracy. Jest bardzo zaangażowana, jej predyspozycje w stu procentach trafiają w nasze wymagania. Wielokrotnie to udowodniła, o czym świadczą liczne nagrody. Pani Dorota jest osobą bardzo ambitną, która cały czas rozwija swój salonik. Zawsze jest w pierwszej trójce rejonu wschodniego, a często też osiąga najlepsze wyniki w całym kraju.

Tomasz Porębski

Dodaj komentarz