<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nasz Kolporter</title>
	<atom:link href="http://nasz.kolporter.com.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nasz.kolporter.com.pl</link>
	<description>Bezpłatne pismo Kolportera</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 09:10:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Kłamstwo nasze codzienne</title>
		<link>http://nasz.kolporter.com.pl/klamstwo-nasze-codzienne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=klamstwo-nasze-codzienne</link>
		<comments>http://nasz.kolporter.com.pl/klamstwo-nasze-codzienne/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 09:10:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Porady]]></category>
		<category><![CDATA[handel]]></category>
		<category><![CDATA[klient]]></category>
		<category><![CDATA[kłamstwo]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog radzi]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedawca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nasz.kolporter.com.pl/?p=2101</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego kłamiemy i dlaczego nie lubimy być okłamywani? O wzajemnym oszukiwaniu siebie w codziennym, w tym również handlowym życiu, pisze redakcyjny psycholog „Naszego Kolportera” Małgorzata Wirecka-Zemsta. Przyjęło się uważać, że sprzedawcy kłamią. To jeden z immanentnych atrybutów tego zawodu. Wiele osób mówi: „Nie mogę być dobrym sprzedawcą, bo nie potrafię oszukiwać i kłamać”. Nawet sami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dlaczego kłamiemy i dlaczego nie lubimy być okłamywani? O wzajemnym oszukiwaniu siebie w codziennym, w tym również handlowym życiu, pisze redakcyjny psycholog „Naszego Kolportera” Małgorzata Wirecka-Zemsta.<span id="more-2101"></span></p>
<div class="foto_prawa"><a href="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/klamstwo.jpg" rel="lightbox[2101]" title="klamstwo"><img class="alignleft size-medium wp-image-2104" title="klamstwo" src="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/klamstwo-300x151.jpg" alt="" width="300" height="151" /></a></div>
<p>Przyjęło się uważać, że sprzedawcy kłamią. To jeden z immanentnych atrybutów tego zawodu. Wiele osób mówi: „Nie mogę być dobrym sprzedawcą, bo nie potrafię oszukiwać i kłamać”. Nawet sami sprzedawcy godzą się z takim podejściem do ich pracy, zaznaczając jedynie różnicę pomiędzy kłamstwem a niemówieniem wszystkiego, wywieraniem nacisku a perswazją, manipulacją a wywieraniem wpływu (te drugie są jakby lżejsze i z tego tytułu dopuszczalne w relacjach handlowych). A przecież kłamstwo to jeden z grzechów występujących we wszystkich chyba religiach i systemach moralnych. Jest grzechem, gdyż uniemożliwia poznanie, dotarcie do prawdy – czyli stanu faktycznego. A jednak ludzie kłamią.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Zwierzęta też kłamią</strong><br />
Podobno kłamią nawet zwierzęta. W jednym z eksperymentów badacze tylko jednemu szympansowi, wybranemu ze stada, pokazywali miejsce ukrycia pożywienia. Kiedy wszystkie zwierzęta wpuszczano do pomieszczenia i „dobrze poinformowany” szympans zbliżał się do schowka, był odsuwany przez innego, bardziej dominującego samca. Po pewnym czasie słabszy szympans zaczął więc stosować fortel polegający na sugerowaniu innego miejsca ukrycia pożywienia niż prawdziwe – biegł w przeciwnym kierunku. Kiedy dominujący samiec szukał jedzenia w niewłaściwej kryjówce, on błyskawicznie zabierał dla siebie pożywienie z prawidłowej. Innego przykładu dostarcza historia szeroko rozsławionego na całym świecie goryla Mika, mieszkającego w ośrodku badawczym w pobliżu San Francisco. Zdaniem miejscowych naukowców goryl potrafił komunikować się z ludźmi za pomocą języka migowego. Mike również potrafił unikać mówienia prawdy. W jednej z historii, wskazując kogoś innego jako sprawcę, kłamał żeby uniknąć kary za przewinienie.</p>
<p>Kłamią sprzedawcy, kłamią klienci. Handlowcy oszukują, kiedy obiecują zyski z nabytych towarów czy usług lub przedstawiając wyolbrzymione, a nawet nieistniejące korzyści z zakupu danego produktu. Uciekają w kłamstwo nie znając dobrze oferty, stojąc wobec konieczności zrealizowania planu sprzedażowego. Kłamią, bo liczą na premię. Tak samo bez skrupułów kłamią, kiedy spóźniają się na umówione spotkanie, kiedy nie przyznają się do sprzedawania wadliwego towaru. Wszyscy słyszeliśmy o metodach „odmładzania” wędliny czy odświeżania warzyw. Do bardziej znanych historii należy przypadek jednej z firm, która wprowadziła na rynek znaczną partię wadliwych telefonów. Przestawały działać po kilku tygodniach. Wynikało to z wady ukrytej produktu – uszkodzenie podzespołu elektronicznego. Okazało się, że szefowie firmy doskonale wiedzieli o problemie, ale ukrywali ten fakt, a sprzedawcy byli szkoleni, czego nie mówić i jak omijać trudne pytania klientów. Oczywiście wszystkie telefony zostały wymienione na dobre, jednak klienci złapani na wadliwy produkt pozostali przy podpisanych umowach abonenckich. Tak zwane kłamstwo produktowe to podstawa działania tysięcy firm. Zamiast produkować lepsze urządzenia czy oferować lepsze usługi, firmy skupiają się raczej na szkoleniu sprzedawców, jak kłamać, aby sprzedać kiepski produkt.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jak samobój</strong><br />
Tymczasem kłamstwo nie jest korzystne na dłuższą metę. Jeśli firma buduje strategię długotrwałej obecności na rynku, kłamstwo może okazać się samobójczym golem. Wcześniej czy później wychodzi na jaw i wtedy traci się nie tylko konkretnego, oszukanego klienta, ale i innych, z którymi podzieli on się swoim nieprzyjemnym doświadczeniem. Zwłaszcza w dobie wszechobecnego Internetu, kiedy coraz więcej klientów sięga po informacje zamieszczone na forach konsumenckich.<br />
Niestety, aby pozostać w zgodzie z prawdą, trzeba przyznać, że klienci także kłamią. I wcale nie rzadziej niż sprzedawcy. Kłamią deklarując lojalność wobec firmy – aby uzyskać zniżki i rabaty. Kłamią mówiąc, że nie mają więcej pieniędzy – aby wynegocjować niższą cenę produktu. Kłamią stosując sztuczki deprecjujące (obniżające), jakość produktu czy usługi. No i nie mówią prawdy, kiedy tłumaczą brak zapłaty czy opóźnienie w płatności „bardzo ważnymi” przyczynami.<br />
Często kłamstwo pomaga radzić sobie w trudnych czy złożonych sytuacjach społecznych. Oto dobry przykład. Sprzedawca buduje relację z klientem. Ten z dumą oprowadza go po swoim sklepie, chwaląc się jego wyglądem. Sprzedawca wie, że lokal nie jest super, co więcej – wie,  jak mógłby poprawić jego estetykę. Jednak zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa takiej rady. Więc kłamie, że: „…sklep wygląda świetnie, lepiej nie mógłby”. Tego typu problemy szczególnie często zdarzają się osobom, które budują relacje oparte głównie na lubieniu, a nie na wiedzy czy szacunku. W niektórych sytuacjach społecznych normy i zasady dobrego zachowania wręcz nakazują mówienie nieprawdy czy raczej nie mówienie prawdy. Jeśli w miejscu publicznym spotykamy osobę, której nie darzymy sympatią, oczekuje się, że nie ujawnimy swoich prawdziwych uczuć ze względu na innych ludzi obecnych razem z nami (norma ta, jak pokazuje codzienna dawka informacji w telewizji, nie dotyczy polityków). Takie kłamstwo dla „dobra innych” nazywane bywa „białym kłamstwem”.<br />
Skoro kłamią wszyscy, kłamstwo nie jest powiązane ani z zawodem, ani z osobowością sprzedawcy. Ale być może jest powiązane z sytuacją sprzedażową. Przeprowadzone w latach siedemdziesiątych badania amerykańskich psychologów R. Wolka i A. Hanleya pokazały, że ludzie traktują kłamstwo jako element komunikacji. Wręcz nieodzowny. Kłamią, aby zachować status quo, aby zapewnić sobie i innym uczestnikom interakcji społecznych poczucie bezpieczeństwa i komfortu, uniknąć dezaprobaty, krytyki czy innych komplikacji emocjonalnych. A przecież sytuacja sprzedażowa to typowa sytuacja oparta głównie na komunikacji międzyludzkiej. Stąd, być może, jej szczególne narażenie na wirus kłamstwa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Wariograf prawdę Ci powie</strong><br />
Paradoksem jest, że, mimo że wszyscy kłamiemy i nawet znajdujemy dla naszych kłamstw racjonalne wytłumaczenie („skłamałem, żeby nie było mu przykro”), to sami strasznie nie lubimy być okłamywani. Większość ludzi do najbardziej nieakceptowanych zachowań zalicza właśnie kłamstwo. I uważa, że potrafi wykryć, kiedy się ich oszukuje. To również jedno z bardziej popularnych przekonań: „Mam nosa do kłamstwa”, „ Mnie nie da się oszukać” i tym podobne przekonania żywi większość z nas. Tymczasem nasza zdolność do wykrycia oszustwa w relacji to około 50 proc. czyli szansa pół na pół. Są osoby bardziej uzdolnione lub wyspecjalizowane w wykrywaniu kłamstwa. Ostatnio na naszych ekranach gości serial „Magia kłamstwa”, w którym główny bohater jest takim właśnie specem. W życiu realnym zwykle ekspertami w tej dziedzinie, szkolonymi do „rozgryzania” innych, są agenci służb specjalnych, niektórzy psychologowie czy psychiatrzy.</p>
<p>Jednak to maszyny są najbardziej niezawodne w rozpoznawaniu kłamstw. Potrafią one znacznie lepiej niż człowiek badać i analizować zmiany fizjologiczne zachodzące w organizmie człowieka kłamiącego. Najbardziej popularną i chyba najlepiej znaną metodą jest badanie poligrafem, w Polsce zwanym wariografem. Poligraf dokonuje pomiaru, rejestracji i zapisu różnorodnych parametrów fizjologicznych np. tętna i ciśnienia krwi, przewodnictwa elektrycznego skóry, itd. u osoby badanej. Wykresy przedstawiające dynamikę zmian tych parametrów są prezentowane na ekranie monitora. Kiedy kłamiemy, poziom pobudzenia emocjonalnego i fizjologicznego wzrasta. Znajduje to odbicie w zapisie poligrafu. Porównując zapis z reakcji na tzw. pytania obojętne i silnie emocjonalnie można sprawdzić, kiedy pobudzenie wzrastało i na tej podstawie wnioskować, w którym momencie badany kłamał. Poligraf potrafi wykryć nawet do 90 proc. kłamstw. Czy „wykrywacz kłamstw” można oszukać? No cóż, zdania są podzielone. Ci, którym się to udało, stosowali na przykład autostymulację (ukłucie szpilką czy ugryzienie się w język) na etapie ustalania wstępnego poziomu pobudzenia. Kiedy wstępne pobudzenie (pytania obojętne) zostanie ustalone na wysokim poziomie, różnica przy pytaniu krytycznym nie będzie już na tyle wielka, by badający rozpoznali ją, jako reakcję na kłamstwo.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Oczy zwierciadłami duszy</strong><br />
Na szczęście, zwykli ludzie nieprzeszkoleni w dziedzinie wykrywania nieprawdy, nieposiadający także specjalistycznych maszyn, mogą poprzez uważną obserwację, również stać się lepszymi „wykrywaczami kłamstwa”. Bowiem, kiedy oszukujemy, zdradza nas nie tylko fizjologia, ale i znacznie łatwiej dostępna obserwatorowi – mowa ciała. Do najpopularniejszych sygnałów świadczących o kłamstwie należy unikanie patrzenia w oczy osobie, którą oszukujemy. Oczy, te „zwierciadła duszy”, są także zwierciadłami w innym rozumieniu. Rozmówca spogląda w nie jak w lustro. A kłamiąc trudno jest patrzeć jak łamiemy zasady moralne czy wyobrażenie o sobie (w psychologii zwane „ja idealnym”). Popularnym „gestem kłamców” jest chowanie rąk za siebie (symboliczne ukrywanie prawdy) oraz dotykanie nosa &#8211; jakby ktoś ruszył ręką w celu zakrycia ust, a potem nieświadomie skorygował ten ruch i dotknął nosa. Jest to w szczątkowej formie gest obserwowany często u małych dzieci. Zakrywają one sobie usta, jak gdyby chciały same się powstrzymać przed mówieniem kłamstw. Czasem kłamcę zdradza głos &#8211; słowa więzną w gardle, głos staje się podwyższony, a nawet piskliwy (wzrost napięcia blokuje struny głosowe). Bywa, że człowiek zaczyna się jąkać.</p>
<p>Osoby, które lepiej znają reguły komunikacji, w tym umiejętność wykrywania kłamstwa, mają większe szanse na sukces zarówno zawodowy, jak i w każdej innej dziedzinie. Dobrze kłamiąc oczywiście też. Niektórzy z naukowców zajmujących się teoriami ewolucyjnymi, zwolennicy tzw. makiawelicznej teorii inteligencji posuwają się nawet do tego, że twierdzą, iż zdolność do oszustwa i manipulacji miała istotny wpływ na rozwój człowieka. Dzięki nim osobniki żyjące w stadzie potrafiły m.in. osiągać interesujące ich cele. I pokonywać innych – mniej inteligentnych – a bardziej uczciwych. Stąd już krok do łączenia kłamstwa z inteligencją i do wysnuwania wniosku, że sprzedawcy są bardziej inteligentną grupą społeczną niż inne. Warto jednak pamiętać, że ewolucja kształtowała nas przez tysiące lat i trudno powiedzieć, jaka umiejętność sprzyja inteligentnym dzisiaj. Czy aby na pewno jest nią kłamstwo?</p>
<p>Małgorzata Wirecka-Zemsta</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nasz.kolporter.com.pl/klamstwo-nasze-codzienne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Już Umiem!” &#8211; nowy magazyn dla dzieci</title>
		<link>http://nasz.kolporter.com.pl/%e2%80%9ejuz-umiem-nowy-magazyn-dla-dzieci/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=%25e2%2580%259ejuz-umiem-nowy-magazyn-dla-dzieci</link>
		<comments>http://nasz.kolporter.com.pl/%e2%80%9ejuz-umiem-nowy-magazyn-dla-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 06:50:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasa]]></category>
		<category><![CDATA[Egmont]]></category>
		<category><![CDATA[Już Umiem!]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nasz.kolporter.com.pl/?p=2197</guid>
		<description><![CDATA[Dwumiesięcznik „Już Umiem!” to jeden z pierwszych edukacyjnych magazynów Disneya należący do serii produktów z cyklu „Disney Uczy”. Jest adresowany do dziewczynek i chłopców w wieku 3-6 lat, ambitnych i ciekawych świata. W czasopiśmie dzieci znajdą mnóstwo gier i zabaw, które udowodnią, że nauka wcale nie musi być nudna, a pierwsze kroki w przedszkolu czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/juz_umiem.jpg" rel="lightbox[2197]" title="juz_umiem"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-2198" title="juz_umiem" src="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/juz_umiem-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p>Dwumiesięcznik „Już Umiem!” to jeden z pierwszych edukacyjnych magazynów Disneya należący do serii produktów z cyklu „Disney Uczy”. Jest adresowany do dziewczynek i chłopców w wieku 3-6 lat, ambitnych i ciekawych świata.<span id="more-2197"></span></p>
<p>W czasopiśmie dzieci znajdą mnóstwo gier i zabaw, które udowodnią, że nauka wcale nie musi być nudna, a pierwsze kroki w przedszkolu czy szkole mogą być naprawdę przyjemne.</p>
<p>W każdym numerze dominuje atmosfera zabawy. Dzięki pomysłowym ćwiczeniom rozwijającym umiejętności pisania, liczenia i rozpoznawania figur geometrycznych mały czytelnik poznaje przyjemność płynącą z nauki i kreatywnego myślenia. Uczy się rozpoznawać i pisać literki, poznaje pojęcie liczb, rozpoznaje podstawowe kształty oraz rysuje proste szlaczki. A to wszystko w towarzystwie ulubionych postaci z bajek Disneya.</p>
<p>Dwumiesięcznik jest utrzymany w przejrzystej szacie graficznej, przyjaznej zarówno małemu czytelnikowi, jak i rodzicom. Liczy 36 stron.</p>
<p>W każdym numerze prezent: edukacyjna zabawka zachęcająca dziecko do kreatywnego myślenia.</p>
<p>Redaktorem prowadzącym „Już Umiem!” jest  Kinga Frydrych-Siemiątkowska. Cena magazynu wynosi 7,99 zł.</p>
<p><em>(na podstawie informacji Egmont Polska)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nasz.kolporter.com.pl/%e2%80%9ejuz-umiem-nowy-magazyn-dla-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klient nasz pan</title>
		<link>http://nasz.kolporter.com.pl/klient-nasz-pan/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=klient-nasz-pan</link>
		<comments>http://nasz.kolporter.com.pl/klient-nasz-pan/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 09:19:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>asia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasa]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedawcy]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedawcy prasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nasz.kolporter.com.pl/?p=2112</guid>
		<description><![CDATA[Klient jest najważniejszy i należy wiedzieć, jak spełniać jego oczekiwania – to dewiza całej czwórki. Choć dostrzegają konkurencję, bo podobnych saloników w ich okolicach nie brakuje, to oni mają sposoby na to, by przyciągnąć do swoich punktów wielu klientów. I ci, zadowoleni z usług, potem zostają u nich na długo. Prezentujemy najlepszych kontrahentów Oddziału Świętokrzyskiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Klient jest najważniejszy i należy wiedzieć, jak spełniać jego oczekiwania – to dewiza całej czwórki. Choć dostrzegają konkurencję, bo podobnych saloników w ich okolicach nie brakuje, to oni mają sposoby na to, by przyciągnąć do swoich punktów wielu klientów. I ci, zadowoleni z usług, potem zostają u nich na długo. Prezentujemy najlepszych kontrahentów Oddziału Świętokrzyskiego Departamentu Dystrybucji Prasy Kolportera.<span id="more-2112"></span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Farmaceuta z gazetami</strong></p>
<div class="foto_prawa">
<div id="attachment_2116" class="wp-caption alignleft" style="width: 283px"><a href="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Krzysztof_Ciepluch_NK.jpg" rel="lightbox[2112]" title="Krzysztof Ciepluch"><img class="size-medium wp-image-2116" title="Krzysztof Ciepluch" src="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Krzysztof_Ciepluch_NK-273x300.jpg" alt="Krzysztof Ciepluch" width="273" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Krzysztof Ciepluch: - Sprzedaję prasę w sklepie zielarsko-medycznym</p></div>
</div>
<p><strong>Krzysztof Ciepluch z Kielc:</strong><br />
Mój przypadek jest dość nietypowy, ponieważ prowadzę&#8230; sklep zielarsko-medyczny, w którym jednak ważną częścią asortymentu jest prasa. Na jej wprowadzenie zdecydowałem się 10 lat temu, ale przez długi czas wszystkie czasopisma dostarczał mi inny dystrybutor. Potem byłem przez wiele miesięcy przekonywany do zmiany dostawcy na Kolportera, ale zwlekałem z tą decyzją. Dzisiaj wiem, że powinienem tego dokonać znacznie wcześniej. Jestem spod znaku Wagi, czyli niby nowoczesny, lecz jednak staroświecki, to chciałem być wierny jednej firmie. Zupełnie niepotrzebnie.<br />
Dzisiaj jestem niezwykle zadowolony z ilości prasy, jaką mogę zamówić oraz obsługi moich zleceń. A skąd w ogóle wziął się pomysł na prasę w takim sklepie? Od klientów. Przychodzili do mnie i wzdychali: „Szkoda, że nie można u pana kupić żadnej gazety&#8230;”. Szybko podchwyciłem pomysł i postanowiłem rozszerzyć asortyment o prasę. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Dzisiaj, choć jako wykształconego farmaceutę boli mnie z tego powodu serce, sprzedaż prasy stanowi 70 procent wszystkich obrotów w moim sklepie.<br />
Tymczasem wokół mnie konkurencji nie brakuje. Są dwa duże hipermarkety, które posiadają swoje saloniki, ale ja wciąż mam wielu stałych klientów. Gdy wprowadzałem prasę, niedaleko był czynny inny kiosk, lecz został już dawno zamknięty, a ja wciąż utrzymuję się na rynku. Klient lubi, gdy mu nie pada na głowę, a do mnie może wejść, poprzeglądać czasopisma i dopiero coś kupić. Choć, muszę szczerze przyznać, trochę denerwuje mnie, gdy ktoś mi grzebie i przerzuca tytuły w inne miejsca. Ale takie jest prawo klienta i absolutnie żadnych pretensji o to nie mam.<br />
Staram się, jak mogę, by kupujący byli zadowoleni nie tylko z asortymentu, ale też z obsługi. Jeśli ktoś poszukuje jakiegoś tytułu, zawsze staję na głowie, żeby sprowadzić go do mojego sklepu. I klienci nauczyli się, że zawsze można na mnie liczyć. Czasami przyciągam ich też&#8230; nieświadomie. Ostatnio jednej pani powiedziałem, że wspaniale pachnie i w odpowiedzi usłyszałem, że teraz będzie do mnie codziennie przychodzić, choć mieszka na drugim końcu osiedla. Ale proszę mi uwierzyć – to był naprawdę cudowny zapach&#8230;</p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Jestem psychologiem</strong></p>
<div class="foto_prawa">
<div id="attachment_2117" class="wp-caption alignleft" style="width: 258px"><a href="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Beza-Elzbieta_NK.jpg" rel="lightbox[2112]" title="Elżbieta Beza"><img class="wp-image-2117" title="Elżbieta Beza" src="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Beza-Elzbieta_NK-248x300.jpg" alt="Elżbieta Beza" width="248" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Elżbieta Beza: - W tej pracy trzeba być księdzem, przyjacielem i czasami doradcą</p></div>
</div>
<p><strong> Elżbieta Beza z Kielc:</strong><br />
Nasz salonik ma bogatą historię, gdyż prowadzony jest od 20 lat. Wcześniej jednak zajmował się nim głównie mój mąż, ja mu tylko pomagałam. Po jego śmierci, dwa lata temu, przejęłam prowadzenie saloniku. Miałam doświadczenie i wiedziałam, jak to robić. Nie zdecydowałam się jednak na zatrudnienie żadnego pracownika, dlatego moje dni pracy są niezwykle intensywne. W sklepie jestem już od godz. 5.30 i siedzę tu do 18.<br />
Co jest dla mnie najważniejsze w tej pracy? Klient. Dzisiaj wszyscy walczą o uznanie kupujących. Przede wszystkim uśmiechem i miłym podejściem, bo w handlu wszelkie smutki trzeba schować do kieszeni. A także zaangażowaniem i tym, żeby klient był zadowolony z asortymentu. Jeśli czegoś u mnie nie ma, to nie pozwalam mu odejść z kwitkiem. Zawsze dopytuję o szczegóły, dzwonię i następnego dnia mam już to, czego on poszukiwał. Nauczyłam się tych zasad dawno. Zanim zaczęłam pomagać mężowi, pracowałam w branży handlowej. Prowadziłam sklep z odzieżą dziecięcą.<br />
Z racji tego, że mój salonik znajduje się na jednym z kieleckich osiedli, większość moich klientów stanowią osoby starsze. Tutaj naprawdę trzeba być księdzem, przyjacielem i czasami doradcą. Ludzie lubią się wygadać, często mówią o bardzo prywatnych sprawach. Sprzedawca powinien być psychologiem i wiedzieć, jak w takich sytuacjach się zachować.<br />
Moje życie nie jest łatwe. Przyznam, że po tylu godzinach spędzonych w pracy, gdy wracam do domu, to sił mam już niewiele. Zdążę jeszcze tylko coś zjeść i kładę się spać, bo o 4 rano czeka mnie pobudka. Niedziele też wykorzystuję na odpoczynek i błogie lenistwo. Kiedyś lubiłam spacerować, dzisiaj robię to już dużo rzadziej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Obserwuję kupujących</strong></p>
<div class="foto_prawa">
<div id="attachment_2121" class="wp-caption alignleft" style="width: 283px"><a href="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Elżbieta_Młynarczyk_NK.jpg" rel="lightbox[2112]" title="Elżbieta Młynarczyk"><img class="size-medium wp-image-2121" title="Elżbieta Młynarczyk" src="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Elżbieta_Młynarczyk_NK-273x300.jpg" alt="Elżbieta Młynarczyk" width="273" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Elżbieta Młynarczyk: - Ważny jest nie tylko asortyment, lecz też obsługa</p></div>
</div>
<p><strong>Elżbieta Młynarczyk z Morawicy:</strong><br />
Pomysł na salonik wziął się z&#8230; głowy. Pięć lat temu szukałam pracy. Pewnego dnia pomyślałam, że na jednym z przystanków autobusowych w kierunku Kielc, znajdującym się tuż obok szpitala, przydałby się taki kiosk. I szybko rozpoczęłam starania o jego budowę. Nie wiedziałam jednak, na co się porwałam&#8230; To była droga przez mękę! Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że przede mną tyle formalności, które muszę pokonać – pozwolenia, projekty i tak dalej&#8230; Trochę to trwało, ale gdy w końcu się udało, to mogłam odetchnąć.<br />
Przynajmniej pozornie, bo samo prowadzenie saloniku też było dla mnie całkowitą nowością. Powoli jednak, drobnymi kroczkami, zaczęłam robić postępy i rozwijać się. Dzisiaj mogę chyba powiedzieć, że wiem już naprawdę dużo, ale absolutnie nie wszystko. Tutaj ciągle się czegoś uczę. Na pewno nauczyłam się jednego – cierpliwości. Podobno najlepiej człowiek uczy się na własnych błędach, gdy sam musi wszystkiego spróbować. Nie jest to łatwe, ale rzeczywiście skuteczne.<br />
Od początku dążyłam do tego, żeby nie stać w miejscu, tylko wciąż iść do przodu. Ciągle pojawiało się coś nowego, chociażby Lotto, co wpływało na zainteresowanie mieszkańców. Wiele rzeczy wprowadziłam nie tyle na wniosek klientów, co poprzez obserwację ich zachowań i potrzeb. A ważny jest nie tylko asortyment, lecz też obsługa. Mnie to nigdy nie sprawiało większego kłopotu, bo z natury jestem gadułą. Trzymam się tylko jednej zasady – niczego ludziom nie wciskam na siłę. Nie cierpię nachalnych sprzedawców, którzy atakują od samego wejścia i nigdy tego sama robić nie będę.<br />
Oddech od pracy łapię w podróżach, choć nie zawsze są one szczęśliwe. Niedawno byłam w Jerozolimie, gdzie złapałam bakterię i w efekcie wylądowałam w szpitalu&#8230; Staram się jednak wolny czas spędzać aktywnie – chodzę na aerobik i basen. Dużo pracuję też na podwórku, a tam zawsze jest coś do roboty. Cenię sobie wypady to teatru i kina. Nie lubię nudy i na pewno nie jestem typową domatorką, choć czasami lubię posiedzieć w domu i poleniuchować.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Powrót do korzeni</strong></p>
<div class="foto_prawa">
<div id="attachment_2119" class="wp-caption alignleft" style="width: 260px"><a href="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Anna_Bieniek_NK.jpg" rel="lightbox[2112]" title="Anna Bieniek"><img class="size-medium wp-image-2119" title="Anna Bieniek" src="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/Anna_Bieniek_NK-250x300.jpg" alt="Anna Bieniek" width="250" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Anna Bieniek: - Na uznanie klientów trzeba sobie zasłużyć i zapracować</p></div>
</div>
<p><strong>Anna Bieniek z Kielc:</strong><br />
Od ilu lat prowadzę swój salonik? Trudne pytanie. Może to 5 lat, może 10&#8230; Sama nie wiem! To typowy sklep z prasą, ale można u mnie również kupić chemię gospodarczą, zabawki czy kosmetyki. Kiedyś była tu prowadzona sprzedaż gazet, potem sklep został przerobiony na kosmetyczny. Dopiero ja postanowiłam wrócić do dawnych czasów i przywróciłam prasę. Wszystko dla klientów, którzy przychodzili i byli bardzo zawiedzeni, że nie mogą tutaj kupić nic do czytania&#8230;<br />
Doświadczenie w handlu miałam, bo wcześniej prowadziłam podobny sklep. Przez pewien czas funkcjonowały zresztą oba punkty, teraz ograniczyłam się do tylko jednego. Jego lokalizacja jest dobra, bo znajduje się przy ruchliwej ulicy na dość sporym osiedlu. Mam wielu klientów, a każdy z nich jest inny. Staram się podchodzić indywidualnie do wszystkich kupujących. Z każdym trzeba porozmawiać, wysłuchać co ma do powiedzenia, a jeśli tego oczekuje, to również doradzić.<br />
Nie jest to proste. Praca sprzedawcy to absolutnie nie jest bułka z masłem, na uznanie klientów trzeba sobie zasłużyć i zapracować. Nie można nigdy się obrażać na klientów, lecz zawsze podchodzić do nich z pomocną dłonią. Nawet jeśli ktoś wejdzie tylko po to, żeby zapytać się o drogę. Czasami tworzę taki osiedlowy punkt informacyjny, ale wiem, że przecież ta osoba, choć teraz nic nie kupiła, w każdej chwili może wrócić.<br />
W domu najchętniej czytam książki. Na pierwszym miejscu stawiam zdecydowanie kryminały. Uwielbiam też spędzać czas na działce oraz jeździć na rowerze. Świeże powietrze mnie dotlenia, a po ośmiu godzinach pracy w pomieszczeniu bardzo mi go brakuje. Mam alergię, a mimo to muszę siedzieć obok artykułów chemicznych, dlatego w sklepie nieustannie marzę o tym, żeby jak najszybciej wyjść na słońce.</p>
<p>Tomasz Porębski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nasz.kolporter.com.pl/klient-nasz-pan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Przegląd Sportowy” przed Euro 2012</title>
		<link>http://nasz.kolporter.com.pl/%e2%80%9eprzeglad-sportowy-przed-euro-2012/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=%25e2%2580%259eprzeglad-sportowy-przed-euro-2012</link>
		<comments>http://nasz.kolporter.com.pl/%e2%80%9eprzeglad-sportowy-przed-euro-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 06:27:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasa]]></category>
		<category><![CDATA[Przegląd Sportowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nasz.kolporter.com.pl/?p=2190</guid>
		<description><![CDATA[We wtorek 15 maja br. ukaże się wydanie specjalne „Przeglądu Sportowego” pn. „Reprezentacja Polski 2012. Biało-czerwoni”. Zeszyt wydany przez Ringier Axel Springer Polska przybliża skład polskiej drużyny narodowej na EURO 2012. W wydaniu specjalnym czytelnicy znajdą szczegółowe informacje o piłkarzach naszej kadry narodowej, a także plakat reprezentacji Polski i jej czołowych graczy – Roberta Lewandowskiego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/ps-specjalne-e1337063209319.jpg" rel="lightbox[2190]" title="16_01_EURO_060512_:bialo-czerwoni"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-2191" title="16_01_EURO_060512_:bialo-czerwoni" src="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/ps-specjalne-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p>We wtorek 15 maja br. ukaże się wydanie specjalne „Przeglądu Sportowego” pn. „Reprezentacja Polski 2012. Biało-czerwoni”. Zeszyt wydany przez Ringier Axel Springer Polska przybliża skład polskiej drużyny narodowej na EURO 2012.<span id="more-2190"></span></p>
<p>W wydaniu specjalnym czytelnicy znajdą szczegółowe informacje o piłkarzach naszej kadry narodowej, a także plakat reprezentacji Polski i jej czołowych graczy – Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka. Do wydania dołączony będzie zestaw dla prawdziwego kibica, czyli farbka w sztyfcie w barwach narodowych.</p>
<p>Zeszyt „Reprezentacja Polski 2012. Biało-czerwoni” liczy 16 stron (plus plakaty) i dostępny będzie w samodzielnej sprzedaży w cenie 9,90 zł.</p>
<p><em>Źródło: Ringier Axel Springer Polska</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nasz.kolporter.com.pl/%e2%80%9eprzeglad-sportowy-przed-euro-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piąty numer magazynu „Książki”</title>
		<link>http://nasz.kolporter.com.pl/piaty-numer-magazynu-%e2%80%9eksiazki/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=piaty-numer-magazynu-%25e2%2580%259eksiazki</link>
		<comments>http://nasz.kolporter.com.pl/piaty-numer-magazynu-%e2%80%9eksiazki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 06:35:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>gk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prasa]]></category>
		<category><![CDATA[magazyn Książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nasz.kolporter.com.pl/?p=2181</guid>
		<description><![CDATA[Piąty numer czasopisma „Książki. Magazyn do czytania” trafił już do sprzedaży. Kwartalnik jest do kupienia m.in. w salonikach prasowych Kolportera w całej Polsce. W związku ze zbliżającymi się Mistrzostwami Europy w piłce nożnej na okładce piątego numeru znalazł się pisarz  Jerzy Pilch w szaliku kibica. W numerze znajduje się obszerny wywiad z pisarzem, który tłumaczy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/ksiazki-magazyn-5.jpg" rel="lightbox[2181]" title="ksiazki-magazyn-5"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-2182" title="ksiazki-magazyn-5" src="http://nasz.kolporter.com.pl/wp/wp-content/uploads/2012/05/ksiazki-magazyn-5-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p>Piąty numer czasopisma „Książki. Magazyn do czytania” trafił już do sprzedaży. Kwartalnik jest do kupienia m.in. w salonikach prasowych Kolportera w całej Polsce.<span id="more-2181"></span></p>
<p>W związku ze zbliżającymi się Mistrzostwami Europy w piłce nożnej na okładce piątego numeru znalazł się pisarz  Jerzy Pilch w szaliku kibica. W numerze znajduje się obszerny wywiad z pisarzem, który tłumaczy, że wbrew stereotypowi piłka nożna nie jest plebejską rozrywką.</p>
<p>Z okazji ukazującej się właśnie biografii Joanna Bator zajęła się siostrą Faustyną Kowalską. Jej „Dzienniczek” to najczęściej tłumaczona polska książka. Bator wyjmuje świętą z religijnego kontekstu i opowiada o niej jako o artystce i pisarce zapatrzonej w niebo.</p>
<p>W najnowszych „Książkach” czytelnicy znajdą również tekst Mariusza Szczygła o Blance Matragi, czeskiej projektantce, która szyje suknie dla arabskich księżniczek. Marcin Sendecki prezentuje ulubione marki/przedmioty słynnych pisarzy, a Milena Rachid-Chehab opowiada o współczesnym Londynie.</p>
<p>Marek Bieńczyk sprawdza dlaczego Anglicy i Francuzi się nie lubią, a Grzegorz Wysocki przedstawia seksatlas polskiej prozy (komentowany wybór scen erotycznych z polskiej literatury najnowszej).</p>
<p>Katarzyna Bielas rozmawia z Edmundem Whitem, najwybitniejszym pisarzem gejowskim Ameryki, a Sebastian Leniarski pisze o podboju bieguna północnego balonem przez szwedzkiego inżyniera Andrée a propos książki Aleca Wilkinsona.</p>
<p>Cena magazynu „Książki” wynosi 9,99 zł.</p>
<p>(na podstawie informacji Agory)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nasz.kolporter.com.pl/piaty-numer-magazynu-%e2%80%9eksiazki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

