Nie unikają trudnych tematów

„Gazeta Myszkowska” zaczęła wychodzić w 1993 roku i jest jedną z najstarszych gazet lokalnych, jakie powstały po upadku PRL-u.

Od początku jej redaktorem naczelnym jest Jarosław Mazanek, jednocześnie założyciel tygodnika. Tygodnika, który w podtytule od samego początku określa się jako „Tygodnik Powiatowy”, choć powiaty w Polsce przywróciła dopiero reforma administracyjna roku 1998. Ciekawy jest też moment powstania tygodnika. Po 1991 roku, gdy w Polsce przywrócone zostały samorządy lokalne, mniejsze gazety, miesięczniki, tygodniki i stacje radiowe zaczęły powstawać niemal w każdej gminie. Choć niestety w zdecydowanej większości jako gazety gminne, wydawane przez samorząd.  Jarosław Mazanek, wtedy jeszcze student dziennikarstwa, rozumiał rolę wolnej pracy inaczej, że jej główną rolą jest recenzowanie i kontrola rządzących: wójta, burmistrza, prezydenta miasta. I taką rolę dziennikarze „Gazety Myszkowskiej” wypełniają już 25 lat.

Pomagają ludziom

„Gazeta Myszkowska” ukazuje się na terenie 8 gmin, z których 5 tworzy powiat myszkowski. Od roku 2009 wydawca, którym jest spółka MyszPress s.c., wydaje też tygodnik „Kurier Zawierciański”, ukazujący się na terenie sąsiedniego powiatu zawierciańskiego. Obydwa tygodniki mają przede wszystkim charakter informacyjny. W swoim dorobku dziennikarze „GM” i „KZ” mają szereg akcji społecznych, np. odbudowę domu dla pogorzelca czy budowę domu dla wielodzietnej rodziny. Kilka lat temu wielkich echem odbiła się historia Piotra i trzech córek jego zmarłej konkubiny. Akcja charytatywna pod hasłem „Ich mama zmarła. Chcą mieszkać z Piotrem”, zakończyła się zakupem i wyposażeniem mieszkania dla rodziny. Od tamtej akcji, artykuły interwencyjne, gdy potrzebna była pomoc dzieciom, rodzinom stały się elementem rozpoznawczym „Gazety Myszkowskiej”.

Dziennikarze obu czasopism nigdy nie unikali trudnych tematów, co nieraz… zaprowadziło ich na salę sądową. – Ale sprawy zagrożeń ekologicznych, tropienie nieuczciwych firm, zajmujących się utylizacją odpadów były od dawna ważną częścią naszej pracy. Te problemy, zauważyliśmy o wiele wcześniej, zanim w Polsce rozpoczęła się fala pożarów dzikich i pół legalnych składowisk odpadów – mówi Jarosław Mazanek.

Papier nie zniknie

„Gazeta Myszkowska” i „Kurier  Zawierciański” choć mają już długi staż i dorobek, zmieniają się tak, jak zmienia się rynek medialny. Coraz większą rolę w pracy dziennikarskiej, również w gazetach lokalnych, odgrywa Internet. Stąd redakcja od kilku lat rozwija serwisy internetowe gazetamyszkowska.pl i kurierzawiercianski.pl. Te serwisy uzupełniają wydanie tradycyjne, „na papierze”, które ciągle są lokomotywą i najważniejszą częścią wydawnictwa. W niedługim czasie być może pojawi się również płatny serwis internetowy, elektroniczne wydanie tygodników. – Choć mamy nadzieję, że papier nie zniknie – dodaje Jarosław Mazanek. – Bo kto nie lubi w każdy piątek sięgnąć po świeże pachnące wydanie ulubionej gazety lokalnej, zagadać do pani z kiosku? Po czym poznać w Myszkowie, Zawierciu, że dzisiaj jest piątek? Na ulicy spotkamy wyjątkowo często osoby, które właśnie w rękach mają nasz tygodnik.